Leczenie kanałowe to bez wątpienia najbardziej demonizowany zabieg stomatologiczny. Kojarzony jest z długotrwałym, bolesnym leczeniem i znacznym dyskomfortem. Czy na przestrzeni lat nic się nie zmieniło?
Leczenie kanałowe – znieczulenie to standard
Znieczulenie to -z punktu widzenia pacjenta- najważniejszy etap leczenia endodontycznego. Poza rzeczywistym zniesieniem bólu, procedura ta ma mocny wydźwięk psychologiczny wpływający uspokajająco na pacjenta. Nowoczesne metody znieczulenia, np. bezbolesne znieczulenie komputerowe, to znaczny komfort i bezpieczeństwo.
Dlaczego to tak długo trwa?
W leczeniu kanałowym wiele procedur wymaga dokładności i precyzji. Pierwszym żmudnym etapem jest określenie ilości kanałów i dokładne ich oczyszczenie, z użyciem specjalistycznego sprzętu. Potem należy dokładnie oczyścić pozostałości martwej zębiny i osuszyć całą powierzchnię. Wtedy dopiero można przystąpić do wypełnienia ubytku. Wymaga to znacznej precyzji i doświadczenia stomatologa.
Szybkie podjecie leczenia kanałowego jest konieczne, by uniknąć dotkliwych powikłań, m in. miejscowych czy ogólnoustrojowych stanów zapalnych czy ropni w jamie ustnej. Zdrowie jamy ustnej to zdrowie całego organizmu; przenikniecie bakterii chorobotwórczych z uszkodzonych tkanek zęba do otaczających tkanek to początek kaskady reakcji zapalnych w całym ciele.
